Beata Ewa Białecka – Obraz niepochlebiony

Głęboko refleksyjny malarski traktat o kobiecie i jej kondycji we współczesnej rzeczywistości. Demontaż stereotypowych ról płciowych. Kobieta wywyższona.

Agata Smalcerz:
Na wystawę „Obraz niepochlebiony” składają się prace z lat 2011–2018. Malarstwo Beaty Ewy Białeckiej odnosi się do traumatycznych przeżyć związanych z cierpieniem, chorobą, bólem po stracie. Malując uproszczone ciała, modelowane światłocieniem jak rzeźby, nieco przypominające postaci z obrazów Fernanda Légera, artystka nadaje im siłę uniwersalności. To nie portrety konkretnych kobiet i dziewczynek, ale symboliczne obrazy wykorzystujące utrwalone w historii sztuki typy przedstawień cierpiących matek, jak Pietà czy Mater Dolorosa. W ostatnich pracach artystka wprowadziła do obrazu haft, nadając pracom nową jakość, nie tylko estetyczną, ale przede wszystkim znaczeniową.

Beata Ewa Białecka:
Zajmuje mnie świat kobiet. Od wielu lat konsekwentnie feminizuję ikonografię religijną, przemieniam ikonę męską w żeńską, demontuję stereotypowe role płciowe.
Wywyższam i podkreślam rolę kobiety, matrylinearne związki między kobietami. Często maluję kobietę w postaci Piety lub Mater Dolorosy.
Na wystawie zaprezentuję obrazy z ostatnich pięciu lat, odzwierciedlające bardziej kontemplatywne podejście do obrazu, połączone z wprowadzeniem małego formatu, skupione na detalu.
Rozszerzyłam tradycyjne malarstwo o element rzemiosła. Krosno malarskie stało się jednocześnie krosnem hafciarskim. Praca ta polega na dosłownym przekłuciu obrazu igłą, czyli de facto na destrukcji powierzchni malatury. Haft jest powtarzalną, medytacyjną czynnością, kojącą i ból, i nerwy. Haftowane płuca, serca, ręce, stopy przyjmują formę współczesnego relikwiarza. Slogan „Must Have” włącza się do gry znaczeń. Ręce i stopy haftowane są w miejscach stygmatów. To rodzaj zaklinania życia, ale i głębokiego przeświadczenia o tym, że do jego pełni niezbędne jest cierpienie, które prędzej czy później doświadcza każdego bez wyjątku. Są znakiem bólu i udziału w cierpieniu niezbędnym – w tradycji religijnej – do odkupienia.
Konterfekty Córek otaczam irracjonalnym kultem, celebruję malarski wizerunek, ubieram je do trumny, nakładam żałobne sukienki. Tym samym dokonuję swoistego rytuału przejścia.
Wchodzę w dialog z tradycją haftu religijnego, Maryjnymi sukienkami czy szatami liturgicznymi. Nadkładam na namalowane postaci rodzaj „koszulek”, sakralizuję tym samym malarski wizerunek.

Marta Smolińska, „Wyszywanie postfeminizmu. Malarstwo Beaty Ewy Białeckiej jako sztuka krytyczna”,
„Artluk” nr 3-4 2014 (fragment):
Malarstwo Beaty Ewy Białeckiej to wielowarstwowy i nasycony głęboką refleksją traktat o kobiecie i jej kondycji we współczesnej rzeczywistości. Artystka w całym swoim dorobku kreuje wizerunek kobiety w nieustannym dialogu zarówno z tradycyjną ikonografią chrześcijańską, stereotypowo dekretującą biblijną Ewę jako symbol grzechu, jak i z ikonosferą kultury popularnej czy światem reklamy. Białecka wnikliwie bada role płciowe, by w efekcie, w sobie tylko właściwy sposób, poddać je de(kon)strukcji i pokazać z nowej, nieoczywistej już perspektywy. Dyskutuje kwestię kondycji współczesnego człowieka wobec tyranii możliwości[1], pułapek konsumpcyjnego świata i presji bycia fashionable. (…)

 
Beata Ewa BiałeckaBeata Ewa Białecka - urodzona w 1966 roku w Mikołowie. Absolwentka Wydziału Malarstwa Sztalugowego Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom w pracowni prof. Jerzego Nowosielskiego (1992). Nagrodzona złotą odznaką Primus Inter Pares ASP w Krakowie (1992), nominowana do Paszportu „Polityki” w kategorii Sztuki wizualne (2007) oraz do Sovereign European Art Prize (2008). Stypendystka krakowskiej ASP (półroczna rezydencja, Syke, Niemcy, 1991), Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (1999), Prezydenta Miasta Gdańska (2005, 2018), Marszałka Województwa Pomorskiego (2006, 2008, 2011, 2018). Nominowana do Pomorskiej Nagrody Artystycznej 2016 (Gdańsk, 2017) oraz do Pomorskich Sztormów 2019, plebiscytu „Gazety Wyborczej” Trójmiasta oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego (w kategorii Człowiek roku w kulturze). Laureatka Grand Prix Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego 6. Triennale Sacrum „Sztuka wobec zła” w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie oraz 21. Festiwalu Współczesnego Malarstwa Polskiego na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie (2006). Wyróżniona przez jury w 36. Ogólnopolskim Konkursie Malarstwa Współczesnego Bielska Jesień w Galerii Bielskiej BWA (2003) oraz przez redakcję kwartalnika „Artluk” podczas Targów Sztuki organizowanych w Bielsku-Białej przez Galerię Bielską BWA (2010).

Autorka kilkudziesięciu wystaw indywidualnych, w ostatnich latach m.in.: „Dzięki Bogu jestem kobietą” (2014, Galeria Sztuki im. Jana Tarasina, Kalisz); „Akupiktury” (2016–2017, Galeria Opus, Łódź; CKiS Wieża Ciśnień, Konin; Galeria Sztuki Zamek, Zamek Książąt Pomorskich, Szczecinek; Galeria Wozownia, Toruń); „Efekt Aureoli” (2017, BWA Olsztyn); „Obraz niepochlebiony” (2018, Miejski Ośrodek Sztuki, Gorzów Wielkopolski; BWA Kielce); „Ave Kobieta” (2018, Muzeum Narodowe, Oddział Zielona Brama, Gdańsk).
Uczestniczka wielu wystaw zbiorowych w kraju i za granicą.
Prace artystki znajdują się w wielu polskich i zagranicznych kolekcjach sztuki współczesnej, m.in. Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu, Muzeum Narodowym oraz Nowym Muzeum Sztuki Nomus w Gdańsku, Kolekcji Sztuki Galerii Bielskiej BWA w Bielsku-Białej, Kolekcji Sceny Plastycznej KUL Leszka Mądzika w Lublinie, Kolekcji Pakoskiej Antoniego Michalaka w Pakości, a także w Museo Roberto Polo w Toledo (Hiszpania) i Anya Tish Gallery Collection w Houston (USA).

Wystawa trwa od 29 marca do 22 kwietnia 2019 roku
Wernisaż: piątek, 29 marca, godz. 18.00

 

Więcej na stronie autorskiej Beaty Ewy Białeckiej >>