Przeglądają Państwo archiwalne materiały opublikowane oryginalnie w nieistniejących już serwisach internetowych Galerii Bielskiej BWA. Odnośniki mogą nie działać, mogą też pojawiać się błędy w wizualnym i logicznym układzie treści.

Ewa Hansel: recenzja obrazu Pauliny Smich, Bez tytułu 4

Opublikowano: 13 grudnia 2017

Ewa Hansel
Recenzja obrazu Pauliny Smich, Bez tytułu 4, 2017, akryl, płótno, 120 x 100 cm

Dworzec. Jeden z wielu. Ten na obrazie to „Bielsko-Biała Główna”. Przy wejściu do pociągu tłoczą się ludzie. Kiedy pierwszy raz spojrzałam na ten obraz, przypomniały mi się „dawne czasy”, zatłoczone pociągi i stanie przez całą drogę na korytarzu. W dni powszednie ludzie jechali do pracy i szkoły z Bielska do Katowic, w weekendy zimą narciarze okupowali przedziały, latem między siedzeniami piętrzyły się plecaki.
Na przedstawionym zdjęciu jest inaczej. Ludzie są kolorowi, co kojarzy się z radością. Dokąd się wybierają? Jakie mają plany? Na fotografii nie znajdziemy odpowiedzi na to pytanie, tak jak nie dowiemy się, dokąd zaprowadzą nas drogi życia. Ten obraz to alegoria podróży każdego człowieka. Każdy z nas dokądś zmierza, ma swoje plany. Każdy wsiada do pociągu w kierunku miłości, kariery, szczęścia. Czasem tory prowadzą nas na tzw. manowce, czasem uda nam się szczęśliwie dotrzeć do celu, ale zawsze gdzieś nastąpi kres naszej podróży. Czy to smutne? Nie, raczej nieuniknione, ale dopóki jesteśmy „w podróży” bądźmy radośni, jak postacie na tym zdjęciu.
Paulina Smich, Bez tytułu 4. 2017

Newsletter

Zapisuję

Dziękujemy!