Przeglądają Państwo archiwalne materiały opublikowane oryginalnie w nieistniejących już serwisach internetowych Galerii Bielskiej BWA. Odnośniki mogą nie działać, mogą też pojawiać się błędy w wizualnym i logicznym układzie treści.

Justyna Augustyńska: recenzja obrazu Elżbiety Bieńko-Kornackiej, Bez tytułu 2

Opublikowano: 13 grudnia 2017

Justyna Augustyńska
Recenzja obrazu Elżbiety Bieńko-Kornackiej, Bez tytułu 2, 2017, akryl, kolaż, płótno, 50 x 50 cm

Aby rzetelnie wybrać najlepszy obraz spośród tak wielu dzieł należy oglądnąć wszystkie. Takim tropem poszłam, co sprawiło, że miałam wielki dylemat z wyborem najciekawszego i najlepszego. Okazało się, że na końcu całej galerii miałam tylko jeden naprawdę dobry typ, który zapamiętałam. Niektóre obrazy wzbudziły we mnie odrazę, niektóre podziw, a przekazu niektórych niestety nie zrozumiałam (a może w ogóle go nie miały?). Mój wybór padł na obraz przedstawiający gołębicę, a może gołębia? Nie do końca znając się na rozróżnianiu płci ptaków trochę ciężko mi to jednoznacznie określić. W każdym bądź razie na obraz ten spojrzałam tylko raz i zapamiętałam każdy jego szczegół. Gołębica (przyjmijmy, że to jednak kobieta), która zazwyczaj symbolizuje pokój, miłość oraz nadzieję spowita była w czerwoną kolorystykę, tło obrazu również było czerwone. Przerażająco czerwony kolor kojarzył się ze strasznym, ociekającym krwią światem, gdzie dzieje się wiele złego, a gołębica wyglądała jakby sama właśnie stamtąd uciekała, jakby się ratowała z „piekielnego” miejsca. Jej pierś wygląda, jakby była ranna i krwawiła, a z oczu spływały łzy. W dziobie widać czerwony kwiat. Biblijna gołębica przyniosła Noemu zieloną gałązkę oliwną jako symbol nadziei na znalezienie suchego lądu pośród powodzi. Czym więc miał być czerwony kwiat niesiony przez gołębicę z obrazu? Biorąc pod uwagę pozostałe tytuły dzieł tej autorki odnoszące się do Aleppo zdaje sobie nagle sprawę, że ten biedny ptak jest jednak symbolem nieustającej wiary i nadziei, że koszmar Aleppo kiedyś się skończy, że kiedyś jeszcze ustanie huk pocisków płoszących gołębie…
Elżbieta Bieńko-Kornacka, Bez tytułu 2, 2017

Newsletter

Zapisuję

Dziękujemy!