Tworzy na pograniczu street artu, tradycyjnej ceramiki warsztatowej i jubilerstwa. Wspiera się wytworami jeszcze jednego, nieco zapomnianego i lekceważonego dziś rzemiosła – koronczarstwa. Tworzy sztukę pozytywną, podkreśla urodę wybranych miejsc.
Tak mówi o swojej twórczości:
„Dlaczego koronki? Bo wpisany w nie jest kod estetyczny, tkwiący głęboko w każdej kulturze. Jest w nich symetria, ład i harmonia, której instynktownie szukamy. Koronki, których wzory sampluję, pochodzą z Koniakowa i robione są ręcznie, przez ludowe artystki. Dlaczego street art? Bo daje wolność. Jestem wdzięczna miejskim bomberom za to, że pokazali mi tę drogę”.